Gdy miałem 16 lat, wraz z rodziną musiałem opuścić kraj. Przez ostatnie ponad 30 lat budowałem swoje życie, pozycję i międzynarodową karierę w Niemczech. Jednak przez te wszystkie trzy dekady nie było roku, w którym nie odwiedziłbym naszej pięknej ojczyzny. Moje rodzinne miasto, Częstochowa, zawsze było obowiązkowym punktem na każdej trasie.
Podczas tych corocznych podróży poznałem wielu fantastycznych ludzi — przedsiębiorców z ogromnym potencjałem, którzy w Polsce osiągnęli spektakularny sukces biznesowy. Zauważyłem powtarzający się schemat: wielu z nich marzyło o wyjściu na rynek niemiecki, ale brakowało im jednego — operacyjnego know-how.
Problemem rzadko były pieniądze. Barierą był brak głębokiej znajomości specyfiki rynku, ogromna niepewność, brak bezpośrednich kontaktów oraz paraliżujące pytanie: „Do kogo mam się tam odezwać, żeby w ogóle zacząć?”. Na rynku jest mnóstwo doradców oferujących teoretyczne raporty. Ale na koniec dnia polski właściciel firmy zostaje z najważniejszą, najtrudniejszą barierą: „WER MACHT’S?” — KTO TO REALNIE ZROBI?
I tutaj wchodzę ja i mój zespół.
25 lat praktyki, której nie da się skopiować
Przez 25 lat pracy w marketingu i sprzedaży oraz jako wieloletni manager zarządzający w niemieckim sektorze HR, wypracowałem osobiste, doskonałe relacje z kluczowymi decydentami na niemieckim rynku. Te relacje to efekt lat rzetelnej, ciężkiej pracy i wzajemnego zaufania z partnerami handlowymi.
Maszyna do zadań specjalnych
Mój zespół jest perfekcyjnie zgrany w bezkompromisowej akwizycji nowych klientów, twardych negocjacjach warunków handlowych, listowaniach oraz prowadzeniu trudnych rozmów rocznych. Nie oferujemy kolejnych papierowych teorii. Zobacz w nas swojego JOKERA — partnera, który weźmie Twój biznes, przejdzie z nim przez granicę i otworzy właściwe drzwi.
